Staż misyjny - Kamerun 2015 - Nasza praca w szkole w Bertoua

IMG 8016Przez cały miesiąc sierpień pracujemy przy szkole dla głuchoniemych w Bertoua. Zbliżając się do końca naszego stażu misyjnego w Kamerunie chcemy przedstawić jak wyglądają owoce naszej pracy na ziemi afrykańskiej.

Pracowaliśmy od poniedziałku do piątku każdego tygodnia. Nasze działania rozpoczynaliśmy około godz. 8.00 po porannym rozmyślaniu, Mszy Świętej i śniadaniu. W szkole byliśmy do godz. 13.00, a po obiedzie i krótkim odpoczynku, czasami nawet zaraz po obiedzie pracowaliśmy dalej aż do godz. 18.00.  Następnie po modlitwie różańcowej, kolacji i wspólnych spotkaniach oraz rozmowach udawaliśmy się na spoczynek, by nabrać sił do kolejnego dnia.

IMG 0266 rel6Nasza praca była zorganizowana na piętrze powstającej szkoły w Bertoua, na którym znajduje się siedem sal przeznaczonych jako sale internatowe, klasy oraz sala komputerowa. Zaczynaliśmy od czyszczenia okien, drzwi i ścian poszczególnych pomieszczeń. Trzeba było bowiem przygotować podłoże do pierwszego malowania. W tym samym czasie, wraz z pomocą miejscowych ludzi, także osób głuchoniemych, zabraliśmy się za czyszczenie i malowanie krat znajdujących się w oknach. Z czasem nabrały one pięknego, zielonego koloru. Przy ich malowaniu potrzeba było jednak dokładności, aby nie pobrudzić wyczyszczonych już okien. Po wymalowaniu po raz pierwszy kolejnych sal należało je pomalować drugi raz, by móc w każdym z pomieszczeń wykonać lamperie. Kolory do lamperii były dobierane i tworzone w taki sposób, aby były one przyjazne dzieciom, które będą uczyły się w szkole. Stąd wybraliśmy takie kolory jak: zielony, pomarańczowy, niebieski, wrzosowy, czy żółty. Trzeba powiedzieć, że z tym ostatnim kolorem mieliśmy najwięcej problemów. Sala ta była bowiem malowana aż cztery razy, gdyż na początku przez barwę żółtą przebijała biel z wcześniejszego malowania. Potem okazało się, że na położonej farbie pojawiają się nietypowe, różowe plamy, które trzeba było usunąć kolejnymi malowaniami. Jednak w końcu wszystko się udało i pomieszczenie w kolorze żółtym wygląda tak jak należy.

IMG 0268 rel6Kraty i ściany to jednak nie wszystko! Trzeba było zająć się także oknami i drzwiami. Po ich dokładnym wyczyszczeniu zostały one pomalowane specjalnym podkładem. Dało się to jednak robić tylko wtedy, gdy nie było zbyt wilgotno, gdyż chcieliśmy uniknąć postawania białych plam na drewnie. Następnie po drugim wyczyszczeniu drewna i umyciu go było ono malowane lakierem, który nadał oknom i drzwiom pięknego połysku. Lakier jest także ochroną drewna przed różnymi zabrudzeniami, czy przed wilgocią.

Na sam koniec, z pomocą mieszkańców trzeba było posprzątać sale, by oddać je do użytku. Ze sprzątaniem także było trochę pracy, gdyż mimo rozłożonych foli betonowa podłoga jednak pobrudziła się w kilku miejscach. Na podłodze było także dużo kurzu, który powstał podczas przycinania i umieszczania listewek pod sufitem w pomieszczeniach. Podłogi trzeba było więc pozamiatać i dokładnie umyć.

W międzyczasie zbijaliśmy także łóżka, które będą służyć dzieciom mieszkającym w szkole w Bertoua. Potrzeba było tutaj nie tylko siły, ale i precyzji, gdyż łóżka musiały być dokładnie wymierzone, a drewno było bardzo twarde, jak przystało na drewno afrykańskie.

IMG 0261 rel6Podsumowując, udało nam się wyczyścić i pomalować siedem sal, wiele okien i drzwi, a także kraty w oknach. Niech to dzieło, które było celem naszego wyjazdu służy dzieciom głuchoniemym i pomaga im wzrastać w mądrości i wiedzy dzięki działalności edukacyjno-wychowawczej w szkole w Bertoua.


Drukuj   E-mail