Staż misyjny - Kamerun 2015 - Relacja 5

17.08- 21.08

IMG 0026 rel5Te dni naszego stażu misyjnego w Kamerunie przeznaczyliśmy na realizację naszego głównego celu, a mianowicie na pracę przy budowie szkoły w Bertoua. Nasza praca rzeczywiście przynosi owoce, gdyż w piątek zakończyliśmy malowanie sześciu sal, które zostały oddane do użytku. Sale te zostały pomalowane na kolory przyjazne dzieciom, np.: żółty, zielony, niebieski, czy wrzosowy. W następnym tygodniu zajmiemy się malowaniem ostatniego-siódmego pomieszczenia, które w przyszłości posłuży jako sala komputerowa dla dzieci uczących się w szkole w Bertoua.

21.08.

Po zakończonej tygodniowej pracy, w piątek popołudniu, wyjechaliśmy do Essiengbotu, aby odwiedzić misję gdzie pracuje ks. Eugeniusz Bednarek - kapłan pochodzący z diecezji gnieźnieńskiej. Jego misja obejmuje 28 wspólnot, które trzeba regularnie odwiedzać i służyć katolikom tam mieszkającym. Posługują tam także Siostry Opatrzności Bożej: s. Agnieszka, s. Regina i s. Immaculata.

W drodze do Essiengbotu zatrzymaliśmy się w Doume, aby spotkać się z Biskupem diecezji Doume/Abong- Mbang Ks. Bp. Janem Ozgą. Ksiądz Biskup przyjął nas bardzo serdecznie i opowiedział o swojej posłudze w diecezji Doume/Abong- Mbang. Pokazał nam wciąż rozwijający się dom biskupi, katedrę oraz inne dzieła powstające przy diecezji dzięki Jego pracy. Ksiądz Biskup opowiedział nam także krótką historię diecezji. W 1916 roku pojawili się tam pierwsi misjonarze, a w latach 70. XX w. pierwsi misjonarze z Polski. Diecezja erygowana została w 1949 roku, początkowo jako wikariat apostolski Doume. W 1955 roku została podniesiona do rangi diecezji, a obecną nazwę otrzymała w 1983 roku.

IMG 9791 rel5Ksiądz Biskup oprowadził nas po ogrodzie i po swoim domu. Dzięki temu mogliśmy zobaczyć nietypowe biurko, które wykonane zostało z drzewa bibinga. Ksiądz Biskup zaprowadził nas także do Groty Matki Bożej Fatimskiej, przy której ludzie modlą się. W grocie wykonanej z materiału ciosanego z bardzo twardej ziemi znajduje się figura matki Bożej z Fatimy oraz napis „Zdrowaś Maryjo” wyrzeźbiony wokół groty w kilku językach. Obok tego miejsca kultu buduje się betonowy krzyż o wysokości 25 metrów, będący wotum wdzięczności za 60 lat istnienia diecezji Domue/Abong- Mbang. Ksiądz Biskup jako pasterz wspomnianej diecezji bardzo troszczy się o ludzi tam mieszkających. Mogliśmy się o tym przekonać, gdy zaprowadził nas do źródła, z którego mieszkańcy czerpią wodę i gdzie mogą się wykąpać. Dawniej, aby zaczerpnąć wody z owego źródła, ludzie musieli schodzić na lianie kilka metrów w dół, teraz z inicjatywy Księdza Biskupa powstały tam schody i wykonane zostały odpowiednie prace, które pozwoliły ulepszyć codzienne życie ludzi. Ksiądz Biskup ofiarował nam także w prezencie obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus wykonany z kory drzewnej, który zostanie zawieszony w naszej Sali misyjnej.

Po wizycie u Księdza Biskupa udaliśmy się w dalszą drogę do Essiengbotu. Była to dla nas kolejna okazja do tego, aby doświadczyć jakie drogi i jak długie trasy muszą przemierzać misjonarze, by przedostać się do innych misji czy do miast. Po przybyciu na miejsce zostaliśmy bardzo serdecznie przywitani przez ks. Eugeniusza oraz Siostry tam posługujące. Po wspólnym spotkaniu przy stole i rozmowie udaliśmy się na spoczynek zmęczeni podróżą trwająca ok. 5 godzin.

22.08.

W sobotę po Mszy Świętej w kościele parafialnym w Essiengbotie wyruszyliśmy na wyprawę do znajdującego się nieopodal misji ks. Eugeniusza rezerwatu fauny Dja. Rezerwat zwierząt Dja leży w naturalnej pętli rzeki Dja. Zajmuje 5260 km kwadratowych powierzchni. W rezerwacie mogliśmy podziwiać piękny las równikowy. Rezerwat odznacza się niezwykle różnorodnym światem zwierząt, wśród których żyją tu tak rzadkie gatunki jak goryle nizinne i słonie leśne. Na terenie rezerwatu, ale tylko wzdłuż płynącej tam rzeki, zamieszkuje niewielka liczba Pigmejów oraz ludzie wiosek. Udało nam się spotkać tam z mieszkańcami jednej z wiosek, którzy bardzo ucieszyli się z naszej wizyty. Zobaczyć tam jak produkuje się wino palmowe i skosztowaliśmy odrobinę tego napoju. W 1950 roku teren otoczony rzeką Dja otrzymał status rezerwatu. W 1987 roku rezerwat został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury i Natury UNESCO.

Aby dotrzeć do celu naszej wędrówki, którym były przepiękne skały powulkaniczne, musieliśmy najpierw przedostać się pirogą przez rzekę Dja, głęboką w miejscu przeprawy na 3 m., a w niektórych miejscach nawet na 13 m. Następnie, wraz z naszymi kierowcami, przez 11 km, czyli przez ok. 30 min. jechaliśmy na trzech motorach, by w końcu piechotą przez ponad 1 godz. przeprawić się przez dziki las na wspomniane skały. W lesie szliśmy przez gęstą roślinność. Przed nami szedł chłopiec z pobliskiej wioski, który maczetą ucinał przeszkadzające zarośla lub gałęzie a przewodnik ukazywał nam bogactwo fauny i flory tamtejszych terenów. W rezerwacie widzieliśmy małe małpki oraz słyszeliśmy skaczące po drzewach duże małpy. Zobaczyliśmy jak wygląda odbita w ziemi stopa słonia, który przechodził w pobliżu ścieżki, przez którą wędrowaliśmy. Podczas drogi próbowaliśmy różnych owoców występujących w rezerwacie Dja, np.: owoce lagambea, trofibalaka i afrumumu. Zobaczyliśmy także jak wygląda potężne drzewo baobab, kora drzewa wapaka, czy mogliśmy przyjrzeć się wędrującym przez las jadalnym gąsienicom (chenilles). Po dojściu na szczyt skał wulkanicznych podziwialiśmy wspaniałe widoki, które rozciągały się na teren rezerwatu, słuchaliśmy odgłosu dzikich zwierząt oraz patrzyliśmy na rozłożyste korony dzikich drzew tropikalnych.

Po powrocie do misji w Essiengbotie, pełni wrażeń zjedliśmy kolację i udaliśmy się na spoczynek, by być wypoczętymi na kolejny dzień.

23.08.

IMG 0138 rel5W niedzielę, po porannych modlitwach w kaplicy Sióstr Opatrzności Bożej uczestniczyliśmy w niedzielnej Eucharystii sprawowanej w kościele parafialnym w Essiengbotie o godz. 10.00. Podczas tej Mszy Świętej ojciec duchowny Stanisław Wojdak przedstawił naszą grupę uczestników stażu i wyjaśnił ideę naszych wyjazdów misyjnych do krajów z 3 kontynentów: Afryki, Ameryki Południowej i Azji. Tamtejsza wspólnota wiernych przywitała nas bardzo życzliwie, a my po raz kolejny byliśmy pod wrażeniem gościnności tamtejszych ludzi.

Tego dnia ks. Eugeniusz oprowadził nas także po stolarni, która znajduje się na terenie misji, gdzie on pracuje i gdzie wykonuje z pomocą tamtejszych ludzi wyroby z drewna. Warto wspomnieć o tym, że ks. Eugeniusz zajmuje się przygotowaniem łóżek do sal w szkole dla głuchoniemych w Bertoua, które posłużą tam przez długie lata dla uczniów tej szkoły. My także w przyszłym tygodniu będziemy pomagać przy zbijaniu owych łóżek.

Podczas niedzielnego obiadu w domu Sióstr Opatrzności Bożej mieliśmy także niepowtarzalną okazję skosztować mięsa ze żmii, które było bardzo smaczne. Do naszej Sali misyjnej zabraliśmy także kości z tej żmii, które tworzyły jej szkielet.

Tuż przed powrotem do Bertoua ks. Eugeniusz pokazał nam także bardzo dokładną mapę diecezji, w której zaznaczone były najważniejsze miejsca, misje katolickie oraz teren rezerwatu Dja, który w sobotę odwiedziliśmy. Następnie udaliśmy się w drogę powrotną do Bertoua i po rozpakowaniu naszych bagaży zakosztowaliśmy trochę snu, by zabrać się do kolejnego i już ostatniego tygodnia pracy przy szkole w Bertoua.


Drukuj   E-mail