Staż misyjny - Kamerun 2015 - Relacja 4

Próba ministrantów przed uroczystą Mszą Świętą na misji ks. Mirosława Bujaka11.08.

Wtorek, jak każdy dzień powszedni w tygodniu minął nam bardzo pracowicie. Wciąż z zapałem pracowaliśmy przy szkole w Bertoua, aby kolejne sale mogły nabierać coraz piękniejszych kolorów. Ten dzień był jednak nieco inny niż pozostałe, ponieważ w godzinach popołudniowych udaliśmy się z wizytą do Biskupa Bertoua Josepha Atangi. Ksiądz biskup przyjął nas bardzo serdecznie. W czasie rozmowy pytał o czas naszego pobytu w Kamerunie, o zajęcia i o owoce naszej pracy w Bertoua. Życzył nam także, aby dni pobytu na ziemi afrykańskiej były przez nas owocnie przeżyte.

12.08. – 13.08.

Te dni upłynęły nam bardzo pracowicie. Wraz z miejscowymi mieszkańcami, także z ludźmi głuchoniemymi wykonywaliśmy następne prace w salach w szkole w Bertoua. Udało nam się zakończyć malowanie w pierwszej sali oraz przygotować sześć następnych do drugiego malowania. W kolejnych dniach będziemy się starać oddawać do  użytku kolejne sale i okna. Za niedługo wstawiane będą tzw. nako, czyli odpowiednie szyby.

14.08.

W piątek uczestniczyliśmy w Mszy Świętej w kościele parafialnym w Bertoua, którą sprawował i homilię wygłosił ojciec duchowny Stanisław Wojdak. Był to dla nas szczególny dzień, gdyż wtedy w Kościele katolickim wspominaliśmy w liturgii św. Maksymiliana Marię Kolbego, polskiego franciszkanina, który zginął śmiercią męczeńską w obozie w Oświęcimiu. Godziny południowe przeznaczyliśmy jak zawsze na pracę w szkole, natomiast w godzinach wieczornych wyjechaliśmy z Bertoua na dwa dni, aby odwiedzić kolejne kameruńskie misje.

Zmierzając w stronę Nguelemedouka, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Nadziei, odwiedziliśmy misję w Doumentangu, gdzie pracuje ks. Mirosław Bujak, pochodzący z diecezji radomskiej. Mogliśmy tam doświadczyć klimatu misji na wiosce, zobaczyć powstający kościół oraz spotkać się z życzliwością tamtejszych ludzi. Podczas drogi zatrzymywaliśmy się w niektórych wioskach, gdyż Pani Ewa Gawin zapisywała mieszkające tam dzieci głuchonieme do szkoły w Bertoua. Była to dla nas okazja, aby zobaczyć jak wygląda praca Pani Ewy oraz zapoznać się z tym, jak porozumiewa się dzięki językowi migowemu z dziećmi głuchoniemymi.

Po dotarciu do Nguelemedouki byliśmy pod wrażeniem bardzo prężnie działającej i rozwiniętej misji, gdzie pracuje ks. Dariusz Chałpczyński, pochodzący z archidiecezji częstochowskiej. W Nguelemenduce zostaliśmy na noc, aby następnego dnia uczestniczyć w odpuście z okazji Uroczystości Wniebowzięcia Matki Bożej. Tego wieczoru zjedliśmy tam kolację, co było doskonałą okazją do spotkania z przybyłymi tam misjonarzami: s. Nazariuszą z Abong - Mbangu, franciszkaninem o. Jonaszem, ks. Wiesławem wikarym tejże misji, o. paulinem Wojciechem oraz z polskimi wolontariuszami przybyłymi do Abong - Mbangu Magdą i Mateuszem. Mieliśmy okazję spotkać się z Biskupem Doume/Abong-Mbangu ks. bp. Janem Ozgą, pochodzącym z diecezji przemyskiej. Ksiądz biskup przybył do Nguelemendouki, aby sprawować Mszę Świętą odpustową, połączoną z udzieleniem sakramentu bierzmowania.

15.08.

IMG 9023 rel4W uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, o godz. 9.00 uczestniczyliśmy w Mszy Świętej w kościele parafialnym, której przewodniczył ks. bp Jan Ozga. Byliśmy pod wrażeniem pięknie przygotowanej liturgii, śpiewu oraz muzyki. Była to Eucharystia przygotowana w duchu typowo afrykańskim. Msza Święta była bardzo uroczysta, o czym może świadczyć sam czas jej trwania – 4 godziny. Mogliśmy zobaczyć i usłyszeć typowe afrykańskie śpiewy i tańce wykonywane podczas liturgii, wsłuchać się w homilię księdza biskupa, poprzez którą zaangażował On aktywnie wszystkich zgromadzonych wiernych. Zobaczyliśmy jak wygląda procesja z darami, podczas której ofiarowano owoce ziemi afrykańskiej, np. banany, arachidy, a nawet zwierzęta, takie jak koźlę, świnia, kury i koguty. Byliśmy także świadkami udzielenia sakramentu bierzmowania przez posługę ks. bp. Jana kilkudziesięciu ludziom z pobliskich wiosek.

Po uroczystej Mszy Świętej i wspólnym spotkaniu przy stole zwiedziliśmy misję w Nguelemenduce. Pomodliliśmy się przy grocie Matki Bożej, do której wierni pielgrzymują cztery razy w roku i przeszliśmy Drogę Krzyżową, podziwiając jednocześnie piękno afrykańskiej przyrody. Zobaczyliśmy również piękne centrum powstałe przy tej misji, a mianowicie dawny ośrodek formacji dla dziewcząt, gdzie teraz mieszkają goście przybywający do sanktuarium, czy uczestnicy organizowanych forów. Widzieliśmy także sale szkolne i podwórko, gdzie w czasie roku szkolnego toczy się intensywne życie uczniów i ich opiekunów.

Po wyjeździe z Nguelemedouki udaliśmy się do Essengu, by tam odwiedzić Siostry od Aniołów, które bardzo serdecznie nas przyjęły. U sióstr spędziliśmy noc.

16.08.

Kolejnego dnia, w niedzielę wraz z Siostrami uczestniczyliśmy w niedzielnej Eucharystii, którą w kaplicy Sióstr sprawował ojciec duchowny Stanisław Wojdak. Msza Święta była sprawowana w języku polskim, gdyż Siostry pochodzą z Polski. Siostra Anna pracuje w Kamerunie od pięciu lat, zaś siostra Ewa pracowała w Rwandzie, a teraz posługuje w Kamerunie, trzecia Siostra podczas naszej wizyty była nieobecna, ponieważ jest w Polsce na urlopie. Po Mszy Świętej zobaczyliśmy ogródek Sióstr i zapoznaliśmy się z bogactwem owoców, które występują w tamtej części Afryki: banany, ananasy, papaje, tzw. owoce Męki Pańskiej, śliwki afrykańskie, gojawy, awokado, mango, melony, kokosy i wiele innych. Siostry oprowadziły nas po zabudowaniach szkoły i funkcjonującego tam ośrodka zdrowia, który ciągle jest rozbudowywany.

IMG 9647 rel4W drodze do kolejnej misji odwiedziliśmy franciszkanina ojca Jonasza, pracującego w Abong - Mbangu. Po wizycie u ojca udaliśmy się do Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana, które pracują w tej samej miejscowości. U Sióstr, podobnie jak podczas naszych odwiedzin innych misji, mogliśmy po raz kolejny doświadczyć wielkiej życzliwości i otwartości, które cechują misjonarzy. W Abong - Mbang s. Nazariusza Żuczek wraz z przybyłymi tam wolontariuszami Magdą i Mateuszem oprowadzili nas po ośrodku zdrowia, w którym codziennie przyjmuje się około 50 osób. W ośrodku znajduje się gabinet dentystyczny, w którym posługuje wspomniana wolontariuszka Magda, która jest dentystką. Na ścianie w gabinecie dentystycznym zobaczyliśmy gazetkę, na której znajdowały się zdjęcia kilku dentystów z Polski, którzy w ostatnich latach bezinteresownie służyli tam swoją pracą. Na tejże misji spotkaliśmy ojca misjonarza Georga pochodzącego ze Szwajcarii, który pracuje w Kamerunie od 40 lat. Przez szereg lat był dyrektorem szkoły zawodowej dla chłopców. Zrobił wiele pięknych dzieł stolarskich na licznych kameruńskich misjach. Za kilka dni ma się pożegnać z Afryką.

W drodze do Bertoua odwiedziliśmy Siostry św. Józefa z Cluny, które zajmują się formacją rolniczą tamtejszych młodych ludzi. U Sióstr zobaczyliśmy jak rośnie i dojrzewa kakao, kawa oraz pieprz. Zapoznaliśmy się z etapami dojrzewania kakao. Najpierw rośnie ono na drzewie, potem jest zbierane i jego pestki przez tydzień poddawane są fermentacji, by następnie je wypalić i by powstało gotowe kakao.

Po powrocie do Bertoua, pełni wrażeń i owych doświadczeń udaliśmy się na spoczynek, by nabrać sił do kolejnego tygodnia pracy przy budowie szkoły, co przecież jest głównym celem naszego wyjazdu do Kamerunu.


Drukuj   E-mail