Staż misyjny - Afryka 2014 - relacja 1

19.08.2014.

Rozpoczęliśmy siódmy wakacyjny staż misyjny w Afryce. Tym razem celem naszej wyprawy jest Kongo-Brazzaville. Nasza podróż rozpoczęliśmy od Eucharystii, którą celebrowali ksiądz Rektor Jacek Nowak, ksiądz wicerektor Leszek Rojowski, ksiądz Krzysztof Mikołajczyk - misjonarz z RCA oraz nasz opiekun, ksiądz Stanisław Wojdak. Pozostali stażyści tj. Krzysztof Dyrlik, Piotr Madej i Bartłomiej Stukus wraz z rodzicami uczestniczyli w tej Mszy Świętej. Z Tarnowa wyjechaliśmy około godziny 8.30 i dotarliśmy do lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie przed godziną 13. Mimo drobnych problemów z nadaniem bagaży wszystko skończyło się pomyślnie i o godzinie 15.35 wylecieliśmy do Paryża. W Paryżu czekał na nas pan Jacques Masiek, który dowióżl nam kolejny bagaż zawierający "Dzienniczki" św. s. Faustyny. Pan Jacques jest Francuzem, który ma żonę Polkę i od wielu lat angażuje sie w dzieło misyjne Kościoła. Po wspólnej kolacji w hotelu znajdującym sie w poblizu lotniska Charles de Gaulle, koło Paryża, udalismy się na spoczynek.

20.08.2014.

Rankiem obyło się bez żadnych problemów na lotnisku i o godzinie 10.35 rozpoczęliśmy ośmiogodzinny lot do Brazzaville. Przy lądowaniu towarzyszyły nam różne uczucia poczynając od radości, przez ciekawość, aż po niepokój. Sporym zaskoczeniem był bardzo nowoczesny wygląd lotniska co przerosło nasze oczekiwania. Na miejscu czekali na nas współpracownicy księdza Bogdana Piotrowskieo: Abbe Jordain Milongo, diakon Hybride Nkunku i kleryk- stażysta Cedrick; którzy pomogli nam i naszym bagażom dotrzeć na plebanię. Po szybkim zakwatreowaniu udaliśmy się na Mszę Świętą w kościele parafialnym pw. Jezusa Zmartwychwstałego i Bożego Miłosierdzia. Następnie zjedliśmy pyszną kolację, która pozwoliła nam odkryć bogactwo afrykańskich smaków. Mogliśmy spróbować między innymi piczonych bananów, saszłyków z wołowiny, czy też sałatki z miejscowych warzyw. Następnie poszliśmy spać.

21.08.2014.

Dzień rozpoczęliśmy od Mszy Świętej o godzinie 6.15. Była to nasza pierwsza okazja do modlitwy we wspólnocie miejscowego Kościoła. Byliśmy pod wielkim wrażeniem ich sposobu przeżywania Eucharystii. Liturgia składała sie z pięknego i radosnego śpiewu oraz wielu gestów wyrażających uwielbienie Boga. Bardzo wiele osób uczestniczyło w tej Mszy i większość z nich przystąpiła do Komunii Świętej. Było to bardzo ciekawe i budujące doświadczenie żywej wiary tych ludzi. Po śniadaniu ksiądz Boggdan oprowadził nas po terenie parafii pokazując zabudowania. Zobaczyliśmy, oprócz kościoła oczywiście, salki katechetyczne i szkolne, przychodnię lekarską, dom sióstr zakonnych i budynek Caritas. Ponadto usłyszeliśmy o budowlach, które mają w przyszłości powstać. Przy parafii prowadzona jest szkoła prywatna, którą prowadzi były katechista parafialny. Koszt nauki w takiej szkole wynosi średnio 7-8 tysięcy franków miesięcznie. Przy parafii panuje ciągły ruch. Ministranci i lektorzy wspierali swojego proboszcza myjąc mu samochód, dziewczęta podlewały kwiaty wokół kościoła, a starsze panie porządkowały obejście. Od wszystkich parafian doświadczyliśmy ciepłego przyjęcia, które przejawiało się w szczerym uśmiechu i chęci zamienienia chociaż kilku słow z "młodymi misjonarzami". Udało nam się też odbyc pierwsza wyprawę, której celem była stacja benzynowa. Na drodze po raz pierwszy zetknęlismy się z afrykańskim prawem dżungli, a więc "przetrwaja najwięksi, najszybsi i najsprytniejsi" . Po powrocie zajęliśmy się segregacją i inwentaryzacją rzeczy przywiezionych przez księdza proboszcza z Polski, a przeznaczonych do użytku na parafii. Były to przedmioty potrzebne do Mszy Świętej: kielich, ampułki, ornaty, dalmatyki, bielizna ołtarzowa, alby, cingula itd. W trakcie obiadu znowu zetknęliśmy się z nowymi potrawami, pośród których znalazły się: maniok, safu, papaja, kapusta po kongijsku a także kurczak przygotowany na tutejszy sposób. O godzinie 15 odmówliśmy koronkę do Bożego Miłosierdzia w języku francuskim, a następnie modliliśmy się w ciszy przed Najświętszym Sakramentem. Po zakończeniu pobożnych praktyk staliśmy sie świadkami przygotowań do niedzielnej Eucharystii. Od godziny 16 do 21 odbywały się próby tańca i śpiewu, w których uczestniczyliśmy, niestety biernie. Dzieci niestrudzenie, przez cały ten czas ćwiczyły układ taneczny pod okiem doświadczonych koleżanek, a dla dorosłych obyła sie próba czterogłosowego chóru. Bardzo zdziwiła nas i pozytywnie zakoczyła chęć tych ludzi do poświęcenia swojego wolnego czasu i sił dla upiększenia liturgii.


Drukuj   E-mail